Amatorzy harleyów ukradli motocykle podczas jazdy próbnej

Podziel się:

Zdj. ilustracyjne, fot. Pixabay

 Dwóch braci z gminy Wiśniowa w internecie znalazło ogłoszenie o sprzedaży motorów i postanowiło je nabyć. Pojechali do właściciela i zaproponowali jazdę próbną, na co ten zgodził się. Jak się okazało, bracia faktycznie byli zainteresowani motocyklami, jednak wcale nie zamierzali płacić za warte łącznie 120 000 zł maszyny. Na ich nieszczęście plan nie wypalił, a kradzież to nie jedyne za co odpowiedzą przed sądem.

We ubiegły wtorek wzrok jadącego do pracy policjanta Ogniwa Kryminalnego komisariatu w Dobczycach przykuł zaparkowany na poboczu Harley Davidson. Kiedy dotarł do pracy, dyżurny od razu przekazał mu informację o skradzionych motocyklach. Policjant szybko powiązał te fakty i kilka minut później patrol kryminalny powrócił do miejsca postoju choppera. Jak się okazało zarówno motocykl jak i jego kierowca wciąż byli na miejscu. 30-letni motocyklista nie miał przy sobie dowodu rejestracyjnego, od razu również przyznał, że nie posiada uprawnień do kierowania taką maszyną. Ponadto wyczuwalna była od niego woń alkoholu, a stan ,,po spożyciu” wykazało późniejsze badanie alkomatem.

W trakcie wykonywania czynności z 30-latkiem z gminy Wiśniowa obok przejechał drugi chopper, którego wygląd zgadzał się z opisem przedstawionym przez poszkodowanego. Kilka minut później wpadł on w ręce jadącego mu na spotkanie dzielnicowego. Młodszy z braci – 27 latek, biorąc zły przykład ze starszego, podobnie jak on nie posiadał uprawnień do kierowania oraz był pod wpływem alkoholu. W jego przypadku był to już ponad promil!

Bracia zostali zatrzymani, a motocykle szybko powróciły w ręce prawowitego właściciela. Teraz fani cudzych motorów odpowiedzą za kradzież, jazdę bez uprawnień oraz kierowanie pod wpływem alkoholu.

(KWPK)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *