Barcelona i Real nie zwalniają tempa! Za nami 29 kolejka La Liga.

Podziel się:

fot.Pixabay

Ledwie zakończyła się poprzednia, a już wystartowała kolejna. W środku tygodnia byliśmy świadkami 29. kolejki. Po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa LaLiga nabiera tempa. 

Levante- Sevilla 1:1
Meczem inaugurującym 29. serię spotkań był pojedynek znajdującej się w środku tabeli drużyny, Levante z walczącą o Ligę Mistrzów, Sevillą. Pierwsza część spotkania odbywała się pod dyktando gości, którzy najgroźniejsze sytuacje tworzyli po stałych fragmentach gry. Zaraz po przerwie Sevilla wreszcie dopięła swego. Po świetnym podaniu Munira do pustej bramki strzelił Luuk De Jong. Zawodnicy z Andaluzji zdobyli nawet drugiego gola, jednak uderzający Diego Carlos wcześniej faulował przeciwnika . Kiedy wydawało się, że już nic nie odbierze zwycięstwa zawodnikom Julena Lopeteguiego w 87. minucie po dośrodkowaniu Jorge Miramona Vaclik odbił piłkę przed siebie trafiając Diego Carlosa i w ten sposób podarował bramkę gospodarzom. Oba kluby podzieliły się punktami.

Betis- Granada 2:2
Drużyna Rubiego podejmowała walczącą o Ligę Europy Granadę. Już od początku meczu „pachniało golem”. Jednak pierwsza bramka padła dopiero w 29. minucie po kontrataku i dograniu z lewej strony z bliskiej odległości piłkę do siatki skierował Carlos Fernandez . Na najciekawsze trzeba było czekać do końca meczu. Po faulu Jesusa Vallejo zostaje podyktowany rzut karny . W 85. minucie wykorzystał go Sergio Canales. Trzy minuty później piłkę w pole karne wstrzela Cristian Tello nikt jej nie dotyka i z dośrodkowania pada gol na 2:1. Goście nie poddali się i w 91. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzałem z woleja wyrównuje Roberto Soldado .

Getafe- Espanyol 0:0
Na Coliseum Alfonso Perez Getafe podejmowało ostatni w tabeli Espanyol. Mimo, że faworytem wydawali się gospodarze to w spotkanie lepiej weszli zawodnicy z Barcelony. W pierwszym kwadransie mieli kilka sytuacji do objęcia prowadzenia. Jednak w 16. minucie czerwoną kartkę otrzymał stoper “Papużek” Bernardo. Od tamtej pory inicjatywę przejęło Getafe, które nie potrafiło tego udokumentować golem. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 0:0.

Villarreal- Mallorca 1:0
Na Estadio de la Ceramica zmierzyły się drużyny będące na dwóch różnych biegunach. Celujący w europejskie puchary Villarreal i broniąca się przed spadkiem Mallorca. Kluczowym momentem była 16. minuta i indywidualna akcja Samuela Chukwueze, który zagrał do Carlosa Bacci, a ten skierował piłkę do pustej bramki . Warto zaznaczyć, że w wyjściowym składzie drużyny z Majorki pojawił się były zawodnik Piasta Gliwice- Aleksandar Sedlar.

Barcelona- Leganes 2:0
Na Camp Nou zapowiadała się łatwa przeprawa. Lider mierzył się z drużyną ze strefy spadkowej. Mimo skazywania na porażkę popularnych „Ogórków”  mieli oni swoje momenty. Przy stanie 0:0 mieli dwie sytuacje do pokonania Ter Stegena . Niewykorzystane okazje się mszczą. W 42. minucie po podaniu Juniora Firpo gola zdobył młodziutki Ansu Fati. Druga połowa tak samo jak pierwsza odbywała się pod dyktando gospodarzy. W 65. minucie bramkę zdobył Antoine Griezmann, jednak po analizie VAR nie został zaliczony, ponieważ Francuz był na spalonym. Co się odwlecze to nie uciecze. Kilka minut później Lionel Messi został sfaulowany w polu karnym. Sam poszkodowany wykorzystał rzut karny. Barcelona małym nakładem sił pewnie pokonała drużynę Javiera Aguirre.

Real Valladolid – Celta Vigo 0-0
Na Estadio Municipal José Zorrilla odbył się mecz drużyn z dolnej części tabeli. Poziom gry odzwierciedlał miejsca w tabeli. Żadna ze stron nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Piłkarze bardziej skupili się na agresywnej grze niż na strzelaniu goli.

Eibar- Athletic Bilbao 2:2
Walczący o utrzymanie Eibar podejmował mający jeszcze szanse na europejskie puchary Athletic. Już w pierwszych minutach interwencją musiał popisać się Marko Dmitrovic. W 7. minucie po strzale Yuriego piłka trafiła w rękę Escalante. Sędzia dyktuje rzut karny, którego na gola zamienia Raul Garcia. Eibar odpowiedział w 19. minucie po dośrodkowaniu w pole karne, z ostrego kąta wzdłuż bramki wstrzelał Pedro Leon. Tym zagraniem odnalazł Kike, który skierował piłkę do pustej bramki. W 50. minucie czerwoną kartkę otrzymał trener gospodarzy Jose Luis Mendilibar. Natomiast jeśli chodzi o emocje czysto piłkarskie trzeba było czekać do ostatniego kwadransu. Po faulu Daniego Garcii sędzia dyktuje rzut karny. Wykorzystał to Fabian Orellana. W 81. minucie Dani Garcia odkupił swoje winy. Po jego dośrodkowaniu bramkę zdobył Asier Villalibre.  Był to ostatni ciekawy akcent tego meczu.

Osasuna- Atletico 0:5
Znajdująca się w środku tabeli Osasuna mierzyła się z walczącym o Ligę Mistrzów Atletico. W meczu od początku dominowała drużyna Diego Simeone. Udokumentował to w 27. minucie strzałem pod poprzeczkę Joao Felix. Mimo przewagi pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gości. W 56. minucie po podaniu Diego Costy do pustej bramki piłkę skierował Joao Felix. Dla młodego Portugalczyka była to 6. bramka w tym sezonie. Końcówka meczu to dobicie gospodarzy. W 79. minucie gola zdobył Marcos Llorente, a już 3 minuty później Alvaro Morata. Dzieła zniszczenia dopełnił w 88. minucie Yannick Ferreira Carrasco. Mecz można opisać jednym słowem: deklasacja.

Alaves- Real Sociedad 2:0
Faworytem meczu na Estadio de Mendizorroza był Sociedad, jednak Alaves nie zamierzał oddać punktów bez walki. W pierwszych 45 minutach najciekawszym momentem była żółta kartka dla Diego Llorente. Obie drużyny nie oddały ani jednego celnego strzału. Druga część spotkania była zdecydowanie lepsza. Już w 56. minucie gola strzelił 19- letni Borja Sainz. Trafienie zostało zaliczone dopiero po analizie VAR. W 81. minucie drugą żółtą kartkę otrzymał Joseba Zaldua. Jednak już w 87. minucie siły się wyrównały, ponieważ podobnie jak Zaldua drugi żółty kartonik ujrzał Tomas Pina. Wynik ustalił w 94. minucie Martin Aguirregabiria dobijając strzał Joselu.

Real Madryt- Valencia 3:0
Bardzo ważny mecz dla walczącego o tytuł Realu Madryt. Początek meczu to przewaga gospodarzy i sytuacja Edena Hazarda. Valencia odpowiedziała golem Rodrigo w 21. minucie, który po długich konsultacjach z systemem VAR nie został zaliczony. Królewscy nie potrafili udokumentować swojej przewagi. Dopiero w 61. minucie po asyście Edena Hazarda gola strzelił Karim Benzema. W 74 minucie na placu gry pojawił się Marco Asensio, który wrócił do gry po 330 dniach przerwy. Zaledwie kilka sekund później Hiszpan cieszył się z bramki. Po dośrodkowaniu z lewej strony Ferlanda Mendy idealnie ułożył stopę i strzałem z powietrza pokonał Cillessena. Wynik ustalił Karim Benzema w 86 minucie. Pokonał bramkarza pięknym strzałem z woleja idealnie pod poprzeczkę. Asystę zaliczył powracający Asensio. W 89. minucie czerwoną kartkę otrzymał Lee Kang- in.

fb: Zafutbolowani

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *