Jan Tatarowicz znowu to zrobił. Za nami finał „Ninja vs Ninja” !
„Ninja vs Ninja” fot.G Broniatowski
Nowa formuła wyścigowa „Ninja vs Ninja” przyniosła jeszcze więcej emocji i widowiskowych pojedynków. Trzy etapy eliminacyjne wyłoniły grono najlepszych uczestników, którzy w zawrotnym tempie pokonywali piekielnie trudne przeszkody, ścigając się na dwóch równoległych torach. Do finału trafili ci, którzy łączyli niesamowitą technikę z błyskawiczną reakcją – każdy bieg wymagał maksymalnego skupienia i precyzji.
Na torze pojawili się doświadczeni wojownicy, ulubieńcy publiczności, ale także debiutanci i młodzi fani programu, którzy wychowywali się, oglądając „Ninja Warrior Polska”. Gospodarzami programu byli jak zawsze uwielbiani prezenterzy: Jerzy Mielewski, Łukasz „Juras” Jurkowski i Karolina Gilon.
Wczorajszy finał „Ninja vs Ninja” przyniósł kulminację sportowych zmagań i spektakularne rozstrzygnięcie. W pierwszym etapie wyłoniono dwudziestu najszybszych zawodników, którzy wystartowali w parach.
Jan Tatarowicz wygrał „Ninja vs Ninja”
Połowa, która odpadła mogła już tylko kibicować najlepszej dziesiątce, mającej do pokonania ostatnie 11 przeszkód, ostatecznie testujących ich wytrzymałość i technikę. W ścisłym finale znalazł się Jan Tatarowicz i Mateusz Skrodzki i to właśnie oni stanęli do finałowego starcia w dziesięciometrowym kominie. W decydującym pojedynku triumfował Tatar, który po raz drugi z rzędu zdobył tytuł mistrza.
W 9. Sezonie, jako jedyny Polak, wspiął się na Górę Midoriyama w wyznaczonym czasie. Teraz ponownie potwierdził, że jest zawodnikiem kompletnym i bezkonkurencyjnym, zdobywając prestiżowe trofeum i nagrodę w wysokości 200 tysięcy złotych.
Wśród kobiet znów nie miała sobie równych Katarzyna Jonaczyk, która czwarty raz z rzędu zdobyła tytuł Last Woman Standing i nagrodę w wysokości 20 tysięcy złotych.
(źródło:Polsat)

