„Czarna owca” Film zobaczyło już ponad 100 tysięcy widzów!

Podziel się:

fot.mat.pras

„Czarna owca” po drugim weekendzie w kinie nadal króluje! Film zobaczyło już ponad 100 tysięcy widzów! To pierwszy taki wynik dla polskiego filmu od czasu otwarcia kin. Film Aleksandra Pietrzaka już podczas pierwszego weekendu wyświetlania odnotował najlepszą frekwencję wśród polskich filmów w tym roku. Wygląda na to, że widzowie pokochali „Czarną owcę”, bo jej dobra passa trwa. 

Najnowsza produkcja TVN Grupy Discovery zbiera bardzo dobre recenzje i opinie internautów. Określana jest mianem najlepszej polskiej komedii od lat czy życiowej, ciepłej i podnoszącej na duchu opowieści. Wśród widzów „Czarna owca” wywołuje zarówno śmiech, jak i łzy wzruszenia – o lepszą rekomendację dla komediodramatu trudno. 

„Czarna owca” to słodko-gorzka opowieść o współczesnej rodzinie, w której każdy ma czegoś dość. Gdy w końcu tłumione od lat kryzysy, konflikty i pragnienia eksplodują, każdy zaczyna żyć na własny rachunek. A przynajmniej tak im się wydaje… Czy członkowie rodziny odnajdą swoje szczęście? To film o więzach, których nie można przerwać. W zabawny sposób odpowiada na ważne pytania dotyczące relacji rodzinnych i dojrzewania do zmian.

Aleksander Pietrzak, reżyser:

Film porusza kilka tematów, takich jak wybór między karierą a rodziną, dojrzewanie do bycia ojcem, próba odnalezienia się w całkowicie nowej sytuacji życiowej, ale chyba przede wszystkim ten film jest o tym, że dziecko zawiązuje więź na zawsze. Dwie najpiękniejsze emocje to śmiech i płacz. To może dać nam komediodramat i to – mam nadzieję – da nam „Czarna owca”.

Anna Waśniewska, producentka:

To uniwersalna historia o drodze do dojrzałości, w której każdy z nas może się odnaleźć. W zabawny sposób pokazuje różnice międzypokoleniowe, problemy wynikające z braku komunikacji, obawy przed ukazaniem swoich prawdziwych uczuć. Interesowało nas pokazanie prawdy o rodzinie i różnych momentów w życiu małej społeczności. Śmiesznych, czasem smutnych i strasznych. Po trudnym doświadczeniu, które dzieliliśmy przez ostatni rok, mamy świadomość, że każdy człowiek teraz jest spragniony pozytywnych emocji, a tych z pewnością dostarczy film „Czarna owca” Alka Pietrzaka.

(mat.pras)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *