Sławosz Uznański-Wiśniewski razem z żoną Aleksandrą. Dlaczego ich ślub był tajemnicą?

Podziel się:

fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Stało się! Drugi w historii Polak – Sławosz Uznański-Wiśniewski (pierwszym był Mirosław Hermaszewski w 1978 roku) – poleciał wczoraj w kosmos! Misja Axiom 4 została wyniesiona w kosmos przez rakietę Falcon 9. Wylot, dzięki któremu polski naukowiec stanie się drugim Polakiem w kosmosie i pierwszym na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, nastąpił o godzinie 8.31.
-Kosmos zawsze jednoczy ludzi. Zabieram dziś z Ziemi cząstkę każdego z was, z waszej siły, waszej nadziei, waszego zaufania. W kosmosie nie jestem sam. Reprezentuję nas wszystkich. Z całego serca dziękuję wam za zaufanie. Kosmos dla wszystkich, do zobaczenia – powiedział nasz dzielny Sławosz Uznański-Wiśniewski.
„halo tu polsat” jako pierwsza telewizja śniadaniowa miała przyjemność gościć Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego wraz z żoną Aleksandrą już w lutym tego roku. To nam pierwszym opowiedzieli o tym, jak się w sobie zakochali, dlaczego w tajemnicy wzięli ślub i… wymienili się nazwiskami!
-Wymieniliśmy się nazwiskami, bo chcieliśmy być zespołem, rodziną – mówiła w lutym Aleksandra Uznańska -Wiśniewska. – Oboje w tajemnicy wzięliśmy ślub, bo pełniliśmy funkcje publiczne i dosłownie w tym samym czasie zmieniło się nasze życie. Ja z działaczki humanitarnej zostałam posłanka na Sejm, a Sławosz z naukowca-inżyniera został wybrany do korpusu astronautów wielkiej misji kosmicznej. 
 Agnieszce Hyży i Maciejowi Rockowi opowiadali w lutym z przejęciem, jak na siebie wpadli w Łodzi, na ulicy Piotrkowskiej.
-W kampanii wyborczej w 2023 roku Aleksandra przygotowywała się ze swoim sztabem na ulicy Piotrkowskiej. Miała takie hasło “Rowerem do Sejmu”. Ja akurat przechodziłem i zobaczyłem Aleksandrę, która się do mnie uśmiechnęła. Ten uśmiech mnie pokonał. Ale nie poznaliśmy się wtedy, dopiero kilka tygodni później umówiliśmy się na pierwszą randkę. Też na Piotrkowskiej –  wspominał w studiu “halo, tu Polsat” pan Sławosz.
Nie wiedziałam, jak potoczą się nasze losy. Nie wiedziałam, czy w ogóle zobaczymy się po raz kolejny i w jakim charakterze. Ale pomyślałam sobie, że oto spotykam człowieka, który ma przed sobą tak ogromną misję, tyle pasji i poświęcenia. I jest gotowy wziąć na siebie tak wielkie ryzyko, a jednocześnie jest z naszego rodzinnego miasta – powiedziała Aleksandra.

– Zacząłem główną część szkolenia w sierpniu zeszłego roku i kontynuuję je z tygodnia na tydzień. Przed startem jest to dość skomplikowanie, astronauci przechodzą kwarantannę. W zespole, w którym lecimy, oczywiście jesteśmy odizolowani, ale jednocześnie z tym zespołem jest wiele innych osób.  Z Aleksandrą będziemy mogli spotkać się przez szybę, na zewnątrz, zobaczyć z pewnej odległości – opowiadał Sławosz Uznański-Wiśniewski.
Pani Aleksandra wyznała wtedy, że trudno jej powiedzieć, jak będzie czuła się w chwili, gdy najbliższa jej osoba poleci w kosmos…
Druga wizyta Aleksandry Uznańskiej-Wiśniewskiej miała miejsce w „halo tu polsat” 24 maja. Sławosz Uznański-Wiśniewski w tym czasie przechodził trening w Houston i był tuż przed wejściem w kwarantannę.
Początkowo miał wystartować 8 czerwca.
– Życie napisało tak surrealistyczny scenariusz dla całej naszej rodziny, dla mnie, rodziców Sławosza, jego brata, trudno w to uwierzyć – mówiła w maju Aleksandra.
(źródło:Polsat)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.