Piłka nożna. Liga Mistrzów znów nie dla polskich klubów
Instalacja z symbolem Ligi Mistrzów. Najwyższy poziom europejskich pucharów znów jest poza zasięgiem polskich klubów. Zdjęcie ilustracyjne, fot. Łukasz Nowak/iln24.pl
Zakończyła się druga runda eliminacji do Ligi Mistrzów w piłce nożnej mężczyzn. Po raz pierwszy w historii zagrały w nich 2 polskie kluby – Lech Poznań oraz Górnik Zabrze. I obydwa odpadły. Lech roztrwonił przewagę z pierwszego meczu z duńskim Århus G.F. i odpadł po karnych, natomiast Górnik Zabrze nie zdołał odrobić strat ze spotkania z tureckim Fenerbahçe Stambuł.
Przed rewanżem, Lech był w bardzo komfortowej sytuacji – pierwszy mecz, w Danii, wygrał 4:1. Jednak wszyscy, którzy przed pierwszym gwizdkiem cieszyli się z awansu „Kolejorza” do kolejnej rundy eliminacji (a jednocześnie do zapewnienia sobie gry w europejskich pucharach), przekonali się, że świętowanie trzeba odkładać do ostatniego gwizdka. Zwycięzcy duńskiej ligi z poprzedniego sezonu odrobili straty i wygrali 3:0. Wobec remisu w dwumeczu, konieczna była dogrywka. W niej mistrzom Polski udało się zdobyć bramkę, ale niedługo później goście także zdobyli ją, i utrzymali remis w dwumeczu do końca. Także w fazie karnych okazali się lepsi – 4:3 – i to oni awansują dalej.
Natomiast Górnik miał nieco trudniej – jego rywale byli bardziej wymagający, ponadto, musiał odrabiać stratę. Pierwszy mecz przegrał 0:1. Na początku meczu w Zabrzu turecki zespół pierwszy zdobył bramkę, ale niedługo przed przerwą wicemistrz Polski wyrównał. Jednak to był ostatni gol spotkania, i to przyjezdni cieczą się z awansu.
Tegoroczny sezon jest historyczny, gdyż po raz pierwszy 2 polskie kluby grają w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Jednak wciąż te rozgrywki okazują się mieć zbyt wysoki próg. W XXI wieku tylko raz polskiemu klubowi udało się zagrać na najwyższym poziomie europejskich pucharów. W 2016 roku awans wywalczyła Legia Warszawa, jednak zakończyła udział w turnieju po fazie grupowej.
Górnik oraz Lech zagrają teraz w 3. rundzie eliminacji do Ligi Europy. Górnik zmierzy się w „ścieżce dla nie-mistrzów lig” z holenderskim F.C. Twente lub z węgierskim Ferencvárosi T.C.. Rywala pozna jutro, kiedy odbędzie się mecz rewanżowy. W pierwszym meczu lepsza była ekipa z Węgier, wygrała na wyjeździe 2:1. Natomiast Lech zagra w „ścieżce dla mistrzów lig” z mistrzami Wysp Owczych, KÍ Klaksvík. Farerski klub przegrał w eliminacjach do Ligi Mistrzów z litewskim Žalgiris Kowno 0:1 (0:0 + 0:1).

