Tragedia podczas lotu. Na pokładzie zmarło dwumiesięczne dziecko.
Zdjęcie ilustracyjne fot.Pixabay
Tragiczne zdarzenie miało miejsce dzisiaj rano podczas lotu liniami AirAsia z Kuala Lumpur do Perth.
Czterech lekarzy na zmianę wykonywało resuscytację przez dwie i pół godziny, próbując uratować dziecku życie, załoga na pokładzie natychmiast wewała pomoc, około 5.30 rano czekały juz w gotowości służby medyczne z zespołem lekarzy czekając na samolot. Niestety dziecka nie dało się uratować.
Tragedia na pokładzie
Jak donosi australijski dziennik News jeden z pasażerów samolotu opisał tragiczny moment, kiedy dziecko „wzięło ostatni oddech i zwiotczało” na rękach.
Dziecko prawdopodobnie podróżowało z rodzicami, parą z Arabii Saudyjskiej.
Jedna z pasażerek opisała tragiczne chwile :
„Lecąc dziś rano do domu z Malezji, natknąłem się na najtrudniejszą sytuację, przez którą można przejść” – napisała Nadia Parenzee.
Pani Parenzee powiedziała, że dziecko, o imieniu Farah, było „naprawdę niespokojne i ciągle płakało” od początku lotu.
„Rodzice ofiarowali mi dziecko z desperacją w oczach, wziąłam ją w ramiona i natychmiast przeczytałam Surę Fatiha (pierwszy rozdział Koranu). Wtedy mała Farah wzięła ostatni oddech i zwiotczała. Od razu wiedziałam, że coś jest strasznie nie tak i krzyczałam do pasażerów, aby sprawdzić, czy na pokładzie są lekarze ”. Pomimo 2,5 godzinnej resuscytację nie udało sie uratować dziecka.
Przypuszcza się , że niemowlę cierpiało na chorobę układu oddechowego.
Bezpieczeństwo i dobre samopoczucie naszych gości jest zawsze naszym priorytetem numer jeden i zgodnie z procedurą załoga lotnicza zwróciła się o pomoc medyczną podczas lądowania na lotnisku w Perth”, powiedział rzecznik AirAsia.
Linia lotnicza przeprosiła za wszelkie niedogodności spowodowane tragedią i oświadczyła, że pomoże gościom w ponownej rezerwacji.
