Dziś początek EURO 2025 w piłce nożnej kobiet
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay.com/congerdesign
Szwajcaria: Dzisiaj rozpoczynają się 16. Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej Kobiet. Do 27 lipca 16 ekip będzie rywalizować o miano najlepszej drużyny Starego Kontynentu. Wśród nich, po raz pierwszy w historii, będzie reprezentacja Polski.
Anglia, Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Hiszpania, Islandia, Niderlandy, Niemcy, Norwegia, Polska, Portugalia, Szwajcaria, Szwecja, Walia oraz Włochy – reprezentacje tych krajów zawalczą o mistrzostwo Europy w piłce nożnej kobiet. Rywalizacja po raz pierwszy odbędzie się w Szwajcarii, mecze odbędą się w ośmiu miastach. Będą to Bazylea, Berno, Genewa, Lucerna, Sion, Sankt Gallen, Thun oraz Zurych.
Format i terminarz turnieju
Drużyny zostały podzielone na 4 grupy, po 4 ekipy w każdej z nich. Każda reprezentacja zagra po 1 meczu z każdą z grupowych rywalek. Codziennie odbędą się obydwa mecze kolejki w danej grupie. Faza grupowa potrwa do 13.07.
Do dalszej rundy wejdą zespoły, które zajmą 2 pierwsze miejsca w swoich grupach. W ćwierćfinałach, które odbędą się w dniach 16-19.07, zwyciężczynie grupy A zagrają z wicemistrzyniami grupy B, a zwyciężczynie grupy B z wicemistrzyniami grupy A. Podobnie, zwyciężczynie grupy C zagrają z wicemistrzyniami grupy D, a zwyciężczynie grupy D z wicemistrzyniami grupy C.
Drużyny, które wygrają ćwierćfinały, awansują do półfinału. Mecze tej rundy odbędą się w dniach 22-23.07. Natomiast 27.07 odbędzie się finał.
Debiut Polek, niełatwa droga Angielek do obrony tytułu
Wśród uczestniczek, są 2 debiutantki – Polska oraz Walia. „Biało-Czerwone” trafiły do grupy C i zagrają z Niemkami (4.07), ze Szwedkami (8.07) oraz z Dunkami (12.07). Grupa wydaje się trudna, ale w sporcie sensacje zdarzają się często, i nawet wobec takich rywalek, nie można wykluczać awansu Polek do fazy pucharowej. A ich gra będzie z pewnością obserwowana nie tylko w Polsce, ale również w tych krajach, w których grają w ligach. Przykładowo, część osób w Niemczech będzie obserwować grę m.in. Martyny Wiankowskiej i Dominiki Grabowskiej, a w Hiszpanii – grę Natalii Padilli-Bidas oraz przede wszystkim, Ewy Pajor.
Oczywiście fanki i fanów z Hiszpanii będzie interesować przede wszystkim gra ich kadry narodowej, która ma spore szanse na wygranie turnieju. Na ostatnim EURO, zakończyła rywalizację w ćwierćfinale, remisując z Anglią 1:1, a następnie przegrywając po dogrywce 1:2. Wprawdzie Hiszpanki zrewanżowały się rok później na Mundialu, pokonując w finale Angielki 1:0, ale i teraz zechcą wypaść lepiej, niż przed 3 laty. Jednego mogą być pewne – jeśli awansują z grupy (grają w grupie B), w ćwierćfinale nie trafią na Anglię (grającą w grupie D).
Brytyjki również są uznawane za jedne z faworytek. To one wygrały poprzedni turniej, w finale zremisowały z Niemkami 1:1, a następnie, po dogrywce, wygrały 2:1. Teraz, obydwie drużyny z poprzedniego finału mogą wpaść na siebie w ćwierćfinale. Niewykluczone też, że w tej fazie Angielki trafią na Szwedki, które również miałyby ochotę na rewanż za poprzednie EURO – wtedy w półfinale Skandynawki przegrały z Brytyjkami aż 0:4. „Lwice” bez wątpienia będą mieć twardy orzech do zgryzienia. W fazie grupowej rywalki (Francja, Niderlandy, Walia) mogą pokazać się wymagające, a w fazie pucharowej na każdym etapie mogą trafić na inne faworytki turnieju.
Czy Anglia obroni tytuł? Czy zostanie wyeliminowana przez rywalki, które pokonała na poprzednim EURO? Kto, jeśli nie Anglia, wygra turniej? Hiszpania, Niemcy, Szwecja, Francja, czy ktoś inny? Jak wypadnie Polska? Przekonamy się w najbliższych tygodniach.

