El.Ligi Europy.Rapid minimalnie lepszy od Wisły. Zacięte spotkanie w Krakowie (ZDJĘCIA)

Podziel się:

fot.Łukasz Nowak/iln24.pl

Wisła Kraków przegrała w 2. rundzie eliminacji Ligi Europy, z Rapidem Wiedeń, 1:2. Mecz nie był tak jednostronny, jak wielu się spodziewało i “Biała Gwiazda” zasłużyła na pochwały.

Po wyeliminowaniu KF Llapi, tym razem Wisła napotkała dużo cięższą przeszkodę. W 2. rundzie eliminacji Ligi Europy spotkała się bowiem z Rapidem Wiedeń. Choć, zgodnie z oczekiwaniami, przegrała, to nie przestraszyła się rywali i napsuła im sporo krwi.

Przy Reymonta zjawił się komplet publiczności. Atmosfera, jaką stworzyli kibice, wyraźnie uskrzydliła Wiślaków, którzy zagrali jak równy z równym, z faworyzowanym rywalem.

Co prawda, od początku, Rapid miał przewagę, ale Wisła się odgryzała. W 35. minucie miała świetną okazję na objęcie prowadzenia, ale debiutujący, w koszulce z białą gwiazdą na piersi, Łukasz Zwoliński, nie trafił do bramki.

Minutę później, w kolejnej akcji, skuteczniejsi byli goście. Isak Jansson bardzo dobrze zachował się w polu karnym. Otrzymał piłkę po lewej stronie, zszedł do środka, mijając, zbyt pasywnych Jarocha i Urygę, i precyzyjnym strzałem pokonał Antona Cziczkana.

Czerwona kartka dała nadzieję, ale nie zmieniła obrazu meczu. Rapid lepszy od Wisły

Jednak gospodarze nie zamierzali się poddawać. W ostatniej akcji pierwszej połowy, gdy Olivier Sukiennicki próbował wyprowadzić kontrę, był groźnie faulowany przez Bendeguza Bollę. Sędzia, po obejrzeniu sytuacji na monitorze, pokazał piłkarzowi Rapidu, czerwoną kartkę.

Po tym zdarzeniu, Wiślacy nabrali jeszcze więcej wiary i rzucili się do ataku. W 49. minucie, głową uderzał Zwoliński. Tym razem był bliżej zdobycia bramki, niż w pierwszej połowie, ale i tak trafił tylko w słupek.

Chwilę później, słupek, a nawet oba, pomogły piłkarzom Rapidu, którzy podwyższyli prowadzenie. Matthias Seidl uderzył po ziemi, sprzed pola karnego. Piłka odbiła się od jednego słupka, najpierw potoczyła się po linii bramkowej i po odbiciu od drugiego słupka, wpadła do bramki.

Wisła jednak się nie załamywała. Podopieczni Kazimierza Moskala mieli świadomość, że grają w przewadze i szukali swoich szans. W końcu zdołali strzelić gola, choć zrobili to z pomocą rywala. W 79. minucie, po zagraniu spod linii końcowej, Angela Baeny, uderzał Marc Carbo. Piłka, po drodze do siatki, odbiła się jeszcze od Maximiliana Hofmana i zaskoczyła bramkarza Rapidu.

Gospodarze, do końca próbowali wyrównać, ale zabrakło im czasu. Mimo porażki i tak zasłużyli na pochwały, bo zagrali bardzo ambitnie i gdyby byli skuteczniejsi, mogli nawet wywalczyć remis.

Wisła Kraków – Rapid Wiedeń 1:2

Gole: Hofmann (79., sam.) – Jansson (36.) – Seidl (52.)

Żółta kartka: Grgić

Czerwona kartka: Bolla (45.+4)

Wisła: Cziczkan – Jaroch, Uryga, Colley, Mikulec – Carbo, Gogół (67. Kutwa) – Rodado, Sukiennicki, Kiakos (46. Baena) – Zwoliński (67. Krzyżanowski)

Rapid: Hedl – Bolla, Hofmann, Raux-Yao, Auer – Sangaré, Grgic (90. Cvetković) – Seidl, Jansson (46. Oswald) – Burgstaller (82. Dursun), Beljo (69. Bischof).

Wisła Ktaków -SK Rapid Wiedeń-1
« z 11 »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.