Skoki narciarskie. Optymizm Polaków mimo mało udanego początku sezonu

Podziel się:

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay.com

W weekend rozpoczął się kolejny sezon Pucharu Świata w Skokach Narciarskich Mężczyzn. Zawody rozgrywane w rosyjskim Niżnym Tagile nie przyniosły Polakom sukcesu. Mimo dość słabych wyników, środowisko skoków narciarskich wierzy w lepsze występy „Biało-Czerwonych”.

Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę 5 Polaków zakwalifikowało się do zawodów – w obydwa dni byli to Dawid Kubacki, Andrzej Stękała, Kamil Stoch, Jakub Wolny i Piotr Żyła. Jednak do finałowej trzydziestki, tak pierwszego dnia, jak i drugiego, awans wywalczyli zaledwie dwaj „Biało-Czerwoni” – w sobotę K. Stoch i D. Kubacki, w niedzielę P. Żyła i A. Stękała. Ich wyniki trudno jednak uznać za oszałamiające.

W sobotę Polakom nie poszło najgorzej. K. Stoch był piąty, co zawdzięcza znakomitemu skokowi w 2. serii. D. Kubacki natomiast był trzynasty, aczkolwiek gdyby udało się jemu osiągnąć podobną odległość, jak w 1. serii (125 metrów, w rundzie finałowej skoczył na 115. metr), to również mógłby zameldować się w połowie pierwszej dziesiątki.

Niedziela była zdecydowanie gorsza. Zajmującemu po 1. serii 24. miejsce P. Żyle udało się awansować o 8 lokat, natomiast A. Stękała wypadł zdecydowanie gorzej i zajął 30. miejsce.

Sobotnie zawody wygrał Niemiec Karl Geiger. Z kolei w niedzielę najlepszy był Norweg Halvor Granerud, który w ubiegłym sezonie zdobył puchar świata.

Wiara w poprawę formy

Choć na uralskiej skoczni Polakom nie poszło dobrze, w środowisku panuje bardziej optymizm. „Walczymy dalej” – napisał na swojej stronie na Facebooku D. Kubacki po niedzielnych zawodach. Wiarę w lepsze wyniki wyraził również Adam Małysz, czołowy polski skoczek w 1. dekadzie XX wieku.

Faktem jest, że ”Bocian” (jak po rosyjsku nazywa się obiekt w Niżnym Tagile) nie jest miejscem sukcesów Polaków. Wprawdzie w grudniu 2018 roku pierwszej piątce zameldowali się P. Żyła (trzeci) oraz K. Stoch (czwarty), a zdarzały się również zawody, w których w pierwszej dziesiątce było dwóch „Biało-Czerwonych”, to jednak wyniki Polaków na tym obiekcie ogólnie nie były oszałamiające. Fankom i fanom pozostaje wiara, że w kolejnych zawodach podopiecznym Michala Doležala pójdzie znacznie lepiej, a któregoś dnia być może po zawodach nawet zabrzmi „Mazurek Dąbrowskiego”.

Kolejny konkurs odbędzie się w najbliższy weekend w Finlandii na obiekcie Ruka obok Kuusamo. Jest to skocznia znacznie bardziej szczęśliwa dla „Biało-Czerwonych” – niejednokrotnie stawali na podium (choć jeszcze nie udało im się tam wygrać). Jednocześnie w Niżnym Tagile rozpocznie się sezon Pucharu Świata w Skokach Narciarskich Kobiet.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *